Strona Główna

Konferencja pt. "Zrównoważona koncepcja rozwoju obszarów wiejskich. Próba rozwiązania aktualnych problemów występujących w polskim rolnictwie."

W dniu 5 maja 2016 odbyła się w sejmie konferencja pt. "Zrównoważona koncepcja rozwoju obszarów wiejskich. Próba rozwiązania aktualnych problemów występujących w polskim rolnictwie."

Czytaj więcej: Konferencja pt. "Zrównoważona koncepcja rozwoju obszarów wiejskich. Próba rozwiązania aktualnych...

ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA REPORTAŻ Z BARDZO WAŻNEGO WYDARZENIA

Forum "Polska wieś, problemy i propozycje rozwiązań".
Polska wieś to ciągle niedoceniane bogactwo; stanowi fundament, na którym Polacy muszą się oprzeć, bowiem od niego zależy nasze bezpieczeństwo żywnościowe, zdrowie Polaków oraz pobudzenie lokalnej ekonomii. Dotychczasowe rządy RP sprowadzały na margines znaczenie wsi. Tradycyjne, rodzinne gospodarstwa są systemowo niszczone, a polski łańcuch żywnościowy przejmowany przez globalne korporacje agrobiznesu. Skutkiem tego jest postępująca degradacja środowiska, coraz gorsza jakość żywności, schorowane i coraz bardziej ubogie społeczeństwo, utrata suwerenności żywnościowej oraz utrata naturalnej i kulturowej różnorodności. Mówimy DOSYĆ!

Forum "Polska wieś, problemy i propozycje rozwiązań" cz. 1 - Stryszów 07.03.2016 r.


Forum "Polska wieś, problemy i propozycje rozwiązań" cz. 2 - Stryszów - 14.03.2016


Forum "Polska wieś, problemy i propozycje rozwiązań" cz. 3 - Stryszów - 21.03.2016


Forum "Polska wieś, problemy i propozycje rozwiązań" cz. 4 - Stryszów 07.03.2016 r.


Forum "Polska wieś, problemy i propozycje rozwiązań" cz. 5 - Stryszów 11.04.2016 r.


Forum "Polska wieś, problemy i propozycje rozwiązań" cz. 6 - ostatnia - Stryszów 11.04.2016 r.


Prof. dr hab. inż. Leszek Woźniak: Czy Polska jest wolna od GMO?


Jadwiga Łopata: wiązałam duże nadzieje z PiS że pomoże rolnikom, ale PiS zawodzi


Edyta Jaroszewska Nowak WYPRZEDAŻ ZIEMI ROLNEJ UE. 12 LAT ZNIEWOLENIA – DOSYĆ!


Anna Bednarek: SKUTKI LIKWIDACJI LOKALNYCH ZAKŁADÓW PRODUKUJĄCYCH ŻYWNOŚĆ i NASIONA

TO SKANDAL!


Główne rolnicze związki zawodowe, które twierdzą, że reprezentują małe i średnie gospodarstwa rodzinne w całej Polsce, są także członkami największej organizacji lobby rolniczego w Europie – COPA/COGECA. Aby mogły być częścią tej organizacji, polski rząd dotuje im roczną opłatę członkowską wynoszącą około 4 milionów złotych na rok. Tymczasem COPA/COGECA promuje wielkie gospodarstwa, ma bezpośrednie powiązania z głównymi producentami pestycydów i korporacjami agrobiznesu promującymi GMO! Jego głównymi sponsorami jest Komisja Europejska i Europa-Bio – stowarzyszenie handlowe pro GMO (źródło: CAP Reform – Dziennik UE).

A OSTATNIO:

Copa i Cogeca wysłały pismo do Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, w którym apelują o utrzymanie substancji czynnej - glifosatu - w sprzedaży w UE. W ubiegłym roku Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wydał pozytywną opinię dla tej substancji.
Po tym jak EFSA potwierdziła, że substancja ta jest bezpieczna oczekujemy, że Komisja Europejska w czerwcu przedłuży zezwolenie na stosowanie glifosatu. Glifosatjest często występującym składnikiem herbicydów stosowanych we wszystkich państwach członkowskich UE i bardzo ważnym dla rolników narzędziem, ze względu na jego dostępność, przystępną cenę i skuteczność. Bez niego produkcja zbóż, wina, owoców i oliwy w całej UE będzie poważnie zagrożona. Sytuacja ta byłaby nie do przyjęcia ze względu na kryzys, z jakim zmaga się aktualnie branża rolnicza i rosnące zapotrzebowanie na żywność na świecie. Kontrola chemiczna jest ponadto warunkiem wstępnym umożliwiającym stosowanie niektórych praktyk rolnych, takich jak uprawy bez orki lub uprawy zminimalizowane, przyczyniających się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i erozji gleby – powiedział Pekka Pesonen, sekretarz generalny Copa-Cogeca.

http://www.agronews.com.pl/pl/0,1,19997,copa_cogeca_apeluje_o_utrzymanie_glifosatu.html

Alarm - brońmy dobrej żywności

PROSIMY O WASZE PODPISY I ROZESŁANIE NA WASZE LISTY

Jakość żywności decyduje o stanie naszego zdrowia. Tymczasem projekt o sprzedaży dobrej jakości żywności przez rolników: http://icppc.pl/images/1.pdf leży w "sejmowej zamrażarce.

POMÓŻ Rządowi RP podjąć szybką i dobrą decyzję w tej sprawie.

PODPISZ PETYCJĘ
"Alarm - brońmy dobrej żywności"

http://www.petycjeonline.com/alarm-bronmy-dobrej-zywnosci

UWAGA! Prosimy o rozpowszechnianie informacji o tej petycji wśród swoich znajomych
i w mediach społecznościowych.

Jadwiga Łopata i Julian Rose razem z rolnikami i konsumentami, którzy są współautorami projektu ustawy o sprzedaży żywności przez rolników. Projekt został oficjalnie przedstawiony przez ruch Kukiz'15 i jest jeszcze konsultowany i może ulec małym zmianom.

Apel 21 małopolskich organizacji do Marszałka Województwa

21 organizacji pozarządowych z Małopolski apeluje do Marszałka o podjęcie uchwały określającej standardy emisyjne dla urządzeń grzewczych dla CAŁEGO Województwa Małopolskiego

I nie chodzi o całkowity zakaz palenia węglem czy drewnem w całej Małopolsce, ale o wprowadzenie standardów emisyjnych dla urządzeń grzewczych.

7 kwietnia 2016 r. o godzinie 13:30 na ręce Wicemarszałka Wojciecha Kozaka złożony został apel w sprawie konieczności podjęcia uchwały określającej standardy emisyjne dla urządzeń grzewczych dla całego Województwa Małopolskiego. Apel podpisało 21 małopolskich organizacji poważnie zaniepokojonych zanieczyszczeniem powietrza na skutek niskiej emisji i zagrożeniami, jakie są z tym związane. W Apelu nie chodzi o całkowity zakaz palenia węglem czy drewnem, ale o wprowadzenie przepisów, które określą standardy emisyjne i perspektywę czasową dla wymiany starych, nieefektywnych i powodujących obecne zanieczyszczenie urządzeń grzewczych na nowoczesne, w których m.in. węgiel i drewno będą mogły być spalane w sposób bardziej efektywny i nie obciążający środowiska.

Tym razem w kwestii powietrza wypowiadają się nie alarmy i ruchy antysmogowe, ale organizacje, które zajmują się takimi obszarami, jak rolnictwo ekologiczne, turystyka, eko-/agroturystyka, a także produkt lokalny i regionalny. Obszary te są kluczowe dla rozwoju Małopolski, a okazuje się, że są one poważnie zagrożone z uwagi na bardzo zły stan powietrza w całym województwie. Substancje szkodliwe obecne w dymie wydostającym się z kominów opadają na glebę i przedostają się do żywności. Potwierdzają to niedawne badania przeprowadzone przez Laboratorium Analiz Śladowych Politechniki Krakowskiej, które wykazały obecność dioksyn w jajkach z wolnego wybiegu. Tak więc problem niskiej emisji sięga o wiele dalej niż tylko zanieczyszczone powietrze w sezonie grzewczym.

„To naprawdę szokujące, iż wieloletnia praca dziesiątek organizacji i tysięcy rolników rozwijających ofertę turystyczną na małopolskiej wsi oraz opracowujących i promujących produkt regionalny może iść na marne ze względu na zanieczyszczenie powietrza – mówi Jadwiga Łopata z Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi (ICPPC), laureatka nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel), która od ponad 20 lat promuje ekologiczne i tradycyjne rolnictwo, ekoturystykę wiejską i lokalną żywność. - Jest rzeczą absolutnie priorytetową, aby problem niskiej emisji został jak najszybciej rozwiązany, gdyż w przeciwnym wypadku skutki dalszych zaniechań mogą być dla małopolskiej wsi (i nie tylko) katastroficzne – dodaje. - Nikt nie przyjedzie wypoczywać na wieś z trującym powietrzem ani nie zechce kupować produktów regionalnych zanieczyszczonych toksycznymi substancjami i mówię tu zarówno o konsumentach krajowych, jak i zagranicznych. To kwestia wiarygodności i reputacji Małopolski.”

Uchwalona w styczniu tego roku uchwała antysmogowa dla Miasta Krakowa obejmuje tylko obszar stolicy Małopolski. Tymczasem problem smogu dotyczy również innych miast Małopolski, miejscowości uzdrowiskowych, małych miasteczek oraz terenów wiejskich, na których mieszka ponad połowa mieszkańców województwa i gdzie wytwarzana jest żywność ekologiczna oraz lokalna. Organizacje podpisujące się pod apelem podkreślają, iż problem smogu dotyczy całej Małopolski, jest to problem poważny i złożony, i jedynie pilne podjęcie uchwały określającej standardy emisyjne dla urządzeń grzewczych dla CAŁEGO województwa, może go rozwiązać.

Osoba kontaktowa:
Zofia Pasternak-Wietrzna
Fundacja Planeta
tel: 790 540 040
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
www.fundacjaplaneta.org

Przeczytaj >>> Apel organizacji pozarządowych do Marszałka i Radnych Sejmiku Województwa Małopolskiego w sprawie konieczności podjęcia uchwały antysmogowej dla całego Województwa Małopolskiego

Ceny ziemi w Polsce od 2004 roku wzrosły sześciokrotnie.

Rząd pracuje nad ustawą regulującą obrót ziemią rolną. Nowe przepisy mają zabezpieczyć polskie grunty przed wykupem przez zagranicznych inwestorów.

Według wstępnych planów ziemię rolną będzie mógł nabywać tylko rolnik, posiadający już nie więcej niż 300 hektarów i prowadzący działalność na terenie danej gminy od co najmniej pięciu lat.

 

Czytaj więcej na: http://www.polskieradio.pl/42/4393/Artykul/1583998,Ceny-ziemi-w-Polsce-od-2004-roku-wzrosly-szesciokrotnie-Czy-potrzebna-jest-kontrola-jej-obrotem

Co nam gotują korporacje z USA...

Serwuje się nam wyświechtany frazes, jak przy prywatyzacji. > Jednak kiedy pytam o zagrożenia w związku z TTIP i CETA, to od > zwolenników tych umów słyszę, że dadzą nam one szansę na wzrost > gospodarczy, napędzą biznes, stworzą nowe miejsca pracy. A chodzi o umacnianie rządów Korporacji i Banków czyli utorowanie drogi do nowego porządku świata (NWO) i praktycznie likwidację autonomii oraz zniewolenie państw i narodów pod rządami Korporacji.

Czytaj więcej: Co nam gotują korporacje z USA...

O naprawę Rzeczpospolitej - projekt nowej ustawy o sprzedaży żywności przez rolników w kontekście wstrząsających informacji

(projekt ten powstał w ścisłej współpracy z rolnikami i został przedstawiony przez Kukiz’15)

    Projekt ustawy o sprzedaży żywności przez rolników powstał, aby chronić największy skarb polskiej gospodarki (jak i gospodarki każdego innego kraju), jaki stanowią:

   1) produkcja żywności bardzo wysokiej jakości,

   2) niezdegradowane (lub mało zdegradowane) gleby, bez których nie ma produkcji żywności,

   3) bogactwo gatunków uprawianych (ale też  dziko rosnących) roślin i hodowanych zwierząt, i wreszcie, a raczej przede wszystkim

   4) ludzie-rolnicy, jedyna warstwa społeczno-zawodowa, posiadająca wiedzę, umiejętności i zwłaszcza serce do tego, jak utrzymywać  w dobrej jakości wymienione podstawowe zasoby: gleby, gatunki roślin i zwierząt oraz jak wytwarzać żywność najwyższej jakości.

    Jest to podstawowy warunek strategicznego bezpieczeństwa żywnościowego, warunek przetrwania i suwerenności każdego kraju, a więc i Polski.

    Za niedługi czas palące dziś problemy i wyzwania najprawdopodobniej zbledną wobec nadrzędnego kryzysu jaki czeka ludzkość: braku podstawowego środka produkcji żywności, jakim są niezdegradowane gleby.

Czytaj więcej: O naprawę Rzeczpospolitej - projekt nowej ustawy o sprzedaży żywności przez rolników w...

Ekojajka są najdroższe. Ale czy najzdrowsze?

Polski Alarm Smogowy i Politechnika Krakowska odkryły w nich wysokie stężenie dioksyn. To trujące substancje powodujące raka i bezpłodność.
Polski Alarm Smogowy, społeczny ruch na rzecz ograniczania emisji zanieczyszczeń, pobrał do badania jajka od lokalnych indywidualnych dostawców, rolników działających na niewielką skalę na targach i bazarach oraz od prywatnych osób, które hodują kury, by mieć ekologiczną żywność na własny użytek lub sprzedawać je okolicznym mieszkańcom. Łącznie z tymi, które niezależnie od PAS-u badali naukowcy z Politechniki Krakowskiej, zebrało się kilkanaście miejscowości.
 
- Chodziło nam o to, aby sprawdzić, co znajduje się w jajkach pochodzących od kur z wolnego wybiegu, a nie profesjonalnych ferm. Bo te podlegają restrykcyjnym przepisom Unii Europejskiej i ministra rolnictwa. A jajka z bazarków nie - tłumaczy Jakub Jędrak, fizyk z Polskiego Alarmu Smogowego.

Jajka non grata

Jajek z takim poziomem dioksyn, który odkryli naukowcy, nie można by sprzedać do krajów Unii Europejskiej - unijne normy dopuszczają ich stężenie na poziomie 2,5 pikograma na gram tłuszczu, a przy 2,7 pikograma jajka nie są wpuszczane za zachodnią granicę. Przy 1,25 pikograma producenci są wzywani do podjęcia działań, które poziom trujących substancji obniżą (to tzw. Action Level; bardzo restrykcyjnie do tych przepisów podchodzą np. Niemcy).

Tymczasem w jajkach pochodzących z uzdrowiska Rabka-Zdrój stężenie dioksyn przekraczało normy czterokrotnie (9,5 pikograma na gram tłuszczu). Jeszcze gorzej było w okolicach Zakopanego i Kościeliska, gdzie ich poziom sięgnął 10 pikogramów. Przez granicę nie przepuszczono by też jajek pochodzących m.in. z Krakowa, podkrakowskich Swoszowic, Zelkowa, z ekologicznych hodowli na Śląsku - w Rybniku i Żorach, gdzie stężenie dioksyn wyniosło ponad 2,7 pikograma.

Skąd w jajkach tak wysoki poziom dioksyn? Prof. Adam Grochowalski, kierownik Zakładu Chemii Analitycznej Politechniki Krakowskiej, nie ma wątpliwości: - Ze spalania śmieci w piecach domowych!

Członkowie Polskiego Alarmu Smogowego nie są zaskoczeni: - Wystarczy przejechać przez Polskę i zobaczyć, co się wydobywa z kominów wielu domów. Ludzie nie tylko palą najgorszym węglem - miałami i mułami - ale wrzucają też do pieców odpady. Wystarczy popatrzeć na żółte i czarne dymy, powąchać, czym śmierdzi Polska. Chemią - podkreśla Jakub Jędrak.

Śląsk i Małopolska są najbardziej zanieczyszczonymi regionami kraju. Stężenia trujących pyłów notorycznie przekraczają tam dopuszczalne normy. Za smog unoszący się nad Rybnikiem mieszkańcy pozwali skarb państwa. Rabce wkrótce za zanieczyszczenie powietrza może grozić odebranie statusu uzdrowiska. - Ale do pieców wrzuca się byle co w całej Polsce. Niektóre miejsca są lepiej przewietrzane, więc tak dużego smogu nie ma. Ale żywność skażona jest wszędzie - mówi prof. Grochowalski.

Jajka badano w kilkunastu miejscowościach. - Żadne nie spełniało dopuszczalnych norm - mówi Grochowalski, który na zlecenie Polskiego Alarmu Smogowego przeprowadził analizę. Od lat bada też to, czym Polacy palą w domowych piecach.

Eko wcale nie eko

Okazało się, że ekojajka wcale nie są eko. Prof. Grochowalski zaznacza jednak: - O tym mogą nie wiedzieć nawet sami właściciele kur, którzy hodują je, jak im się wydaje, ekologicznie, w ogródkach, a potem w dobrej wierze sprzedają jajka jako ekologiczne.

Jak to możliwe? To, co spalamy w piecach, wchodzi w reakcje chemiczne. W ich wyniku powstają dioksyny (polichlorowane pochodne dibenzodioksyny i dibenzofuranu) - grupa zanieczyszczeń organicznych, które są uznawane za najbardziej toksyczne substancje wytworzone przez człowieka. Następnie dioksyny przez komin wydostają się na zewnątrz i opadają na ziemię. Naszą, sąsiada, okolicznych mieszkańców. Na uprawiane warzywa, owoce, na trawniki. - Kury chodzą po ogrodzie i bez przerwy dziobią ziemię. Wydziobują z niej pożywienie, ale i inne minerały, np. wapno potrzebne do budowy skorupki jajka, które znajduje się też w popiele. W nim także są dioksyny. Kura wydziobuje więc dioksyny, a ponieważ one są rozpuszczalne w tłuszczach, to przedostają się do wnętrza organizmu, a następnie do jajek - wyjaśnia prof. Grochowalski.

Profil dioksyn, tzw. dioksynowy odcisk palca, badanych jajek pozwala ustalić, że zanieczyszczenia pochodzą z kominów. Inne są bowiem dioksyny zawarte np. w środkach ochrony roślin, inne w produktach chemicznych, a jeszcze inne te, które powstają po spalaniu śmieci i odpadów węglowych.

Łączą je trzy rzeczy - wszystkie stanowią pewien wskaźnik. Oznacza to, że jeśli gdzieś pojawiają się dioksyny, to występują też inne zanieczyszczenia i trujące substancje: pyły, benzo(a)piren, węglowodory aromatyczne.

Wszystkie dioksyny bardzo długo utrzymują się w organizmie. - Zaliczane są do trwałych zanieczyszczeń organicznych i w organizmie człowieka przebywają dziesięć lat. Wchłaniają się powoli i kumulują w organizmie, dlatego im człowiek starszy, tym ma ich więcej - tłumaczy prof. Adam Grochowalski.

Wszystkie też są silnie toksyczne i szkodliwe dla zdrowia. Najsłynniejszym przykładem zatrucia dioksynami jest były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, u którego spowodowały przewlekłą, widoczną reakcję alergiczną. Niebezpieczne jest też długotrwałe przyjmowanie stosunkowo niewielkich ilości dioksyn. - Może to powodować zaburzenie gospodarki hormonalnej, wpływać szkodliwie na układ rozrodczy. Dioksyny mogą powodować nawet bezpłodność - podkreśla Jakub Jędrak, który analizuje wpływ dioksyn na zdrowie.

To nie wszystko. Badania prowadzone w Holandii wykazały, że dioksyny powodują m.in. nieprawidłowy rozwój układu nerwowego u dzieci oraz feminizację męskiego potomstwa. Przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (International Agency for Research on Cancer, IARC) zostały sklasyfikowane jako substancje kancerogenne dla ludzi.

Przerażeni hodowcy

Dotarliśmy do producentów ekologicznych jajek w Rabce. Tych, w których zawartość dioksyn przekraczała normy czterokrotnie. To młode małżeństwo z dzieckiem. Warzywa, owoce, kury hodują głównie na własny użytek. Z pasji oraz... żeby zdrowo jeść. Kury swobodnie biegają po ogrodzie, skubiąc trawę. Właściciele dokarmiają je głównie resztkami. Byli przerażeni. - Hodujemy sami kury i uprawiamy warzywa z myślą o zdrowiu naszym i naszego syna. Aby nie jeść pryskanych owoców i chemii w mięsie czy innych produktach. Tymczasem okazuje się, że sami się trujemy. A właściwie nas trują, bo my w piecu nie palimy - mówią zrezygnowani.

Członkowie Polskiego Alarmu Smogowego podkreślają: - Poprzez badania nie dążymy do tego, aby ludzie nie kupowali i nie jedli jajek. Domagamy się jednak troski o polskie powietrze. Mamy ustawę śmieciową i zakaz palenia odpadami, ale to prawo nie jest wystarczająco egzekwowane. Nie mamy też norm jakości węgla, które wyeliminowałyby najgorszej jakości węgiel z gospodarstw domowych, oraz standardów emisyjnych dla pieców i kotłów na paliwa stałe. Nowoczesne kotły spełniające unijne normy są tak skonstruowane, że nie można do nich wrzucić wszystkiego, co popadnie. Niestety, w Polsce wciąż dominują przestarzałe kotły, tzw. kopciuchy. Jeśli tego wszystkiego nie zmienimy, będziemy dalej dusić się w smogu, a w dodatku jeść skażoną żywność - mówi Jakub Jędrak.

W 2016 r. w ramach akcji społecznej "Oddychać po ludzku" organizowanej przez "Gazetę Wyborczą", chcemy skupić się m.in. na zwiększeniu świadomości Polaków dotyczącej przyczyn i skutków zanieczyszczenia powietrza, wdrażaniu ustawy antysmogowej przez samorządy oraz zachęcaniu do korzystania z komunikacji miejskiej i ekologicznego transportu. 

Żródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,147751,19620738,ekojajka-sa-najdrozsze-ale-czy-najzdrowsze.html#ixzz44OPBskWT

KOMISJA EUROPEJSKA CHCE ZLIKWIDOWAĆ OKOŁO MILIONA DROBNYCH ROLNIKÓW - TWIERDZI SIR JULIAN ROSE

Niestety mali i średni rolnicy nie mają zbyt wielu sojuszników w Brukseli. Czy mają ich w Zjednoczonym Królestwie, które dla rządu polskiego jest kluczowym partnerem? Zapytaliśmy o to Sir Juliana Rose, piątego baroneta i wielkiego popularyzatora naturalnego rolnictwa i żywności wytwarzanej bezpośrednio przez rolników.

Czytaj więcej na: http://wsparcierolnika.pl/artykuly/533-komisja-europejska-chce-zlikwidowac-okolo-miliona-drobnych-rolnikow-twierdzi-sir-julian-rose

Dodatkowe informacje

!!!!!!

Używamy Cookie (Ciastka). Jeśli nie zgadzasz się na ich używanie, możesz je zablokować w swoje przeglądarce. Nie wiemy, czy strona będzie pracować prawidłowo bez ciastek. Nie zbieramy danych za pomocą tych ciastek, jednak są one używane do obsługi strony, logowania i innych rzeczy. Aby dowiedzieć się więcej na temat obsługi plików cookie oraz w jaki sposób można je usunąć, przeczytaj Politykę prywatności..

Jeśli nie akceptujesz opuść stronę lub zmień ustawienia przeglądarki. Jeśli akceptujesz kliknij