Stowarzyszenia Rolników i Konsumentów Kukiz'15

28.11.2016 spotkanie Stowarzyszenia Rolników i Konsumentów Kukiz'15 Stowarzyszenia Rolników i Konsumentów Kukiz'15

Małe miejscowości – wielki smog (wywiad z Fundacją Planeta)

Na początku bieżącego roku Fundacja Planeta przeprowadziła pomiary stężenia pyłu zawieszonego PM10 na terenie trzech niewielkich miejscowości w województwie małopolskim. Wyniki raportu są zatrważające. Przekroczenia norm w niektórych dniach były wyższe niż w Krakowie, który nadal należy do najbardziej zanieczyszczonych miast Europy (chociaż podejmuje wiele działań, by to zmienić). Okazuje się, że nasze przekonanie o czystym powietrzu na terenach wiejskich może być fałszywe i mieć źródło w tym, że na tych terenach nie jest prowadzony monitoring jakości powietrza. O raporcie (link) i o wielkim smogu w małych miejscowościach rozmawialiśmy z Zofią Pasternak-Wietrzną z Fundacji Planeta.

Czytaj więcej na: http://healpolska.pl/aktualnosci/male-miejscowosci-wielki-smog-wywiad-z-fundacja-planeta/

TO SKANDAL!


Główne rolnicze związki zawodowe, które twierdzą, że reprezentują małe i średnie gospodarstwa rodzinne w całej Polsce, są także członkami największej organizacji lobby rolniczego w Europie – COPA/COGECA. Aby mogły być częścią tej organizacji, polski rząd dotuje im roczną opłatę członkowską wynoszącą około 4 milionów złotych na rok. Tymczasem COPA/COGECA promuje wielkie gospodarstwa, ma bezpośrednie powiązania z głównymi producentami pestycydów i korporacjami agrobiznesu promującymi GMO! Jego głównymi sponsorami jest Komisja Europejska i Europa-Bio – stowarzyszenie handlowe pro GMO (źródło: CAP Reform – Dziennik UE).

A OSTATNIO:

Copa i Cogeca wysłały pismo do Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, w którym apelują o utrzymanie substancji czynnej - glifosatu - w sprzedaży w UE. W ubiegłym roku Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wydał pozytywną opinię dla tej substancji.
Po tym jak EFSA potwierdziła, że substancja ta jest bezpieczna oczekujemy, że Komisja Europejska w czerwcu przedłuży zezwolenie na stosowanie glifosatu. Glifosatjest często występującym składnikiem herbicydów stosowanych we wszystkich państwach członkowskich UE i bardzo ważnym dla rolników narzędziem, ze względu na jego dostępność, przystępną cenę i skuteczność. Bez niego produkcja zbóż, wina, owoców i oliwy w całej UE będzie poważnie zagrożona. Sytuacja ta byłaby nie do przyjęcia ze względu na kryzys, z jakim zmaga się aktualnie branża rolnicza i rosnące zapotrzebowanie na żywność na świecie. Kontrola chemiczna jest ponadto warunkiem wstępnym umożliwiającym stosowanie niektórych praktyk rolnych, takich jak uprawy bez orki lub uprawy zminimalizowane, przyczyniających się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i erozji gleby – powiedział Pekka Pesonen, sekretarz generalny Copa-Cogeca.

http://www.agronews.com.pl/pl/0,1,19997,copa_cogeca_apeluje_o_utrzymanie_glifosatu.html

Apel 21 małopolskich organizacji do Marszałka Województwa

21 organizacji pozarządowych z Małopolski apeluje do Marszałka o podjęcie uchwały określającej standardy emisyjne dla urządzeń grzewczych dla CAŁEGO Województwa Małopolskiego

I nie chodzi o całkowity zakaz palenia węglem czy drewnem w całej Małopolsce, ale o wprowadzenie standardów emisyjnych dla urządzeń grzewczych.

7 kwietnia 2016 r. o godzinie 13:30 na ręce Wicemarszałka Wojciecha Kozaka złożony został apel w sprawie konieczności podjęcia uchwały określającej standardy emisyjne dla urządzeń grzewczych dla całego Województwa Małopolskiego. Apel podpisało 21 małopolskich organizacji poważnie zaniepokojonych zanieczyszczeniem powietrza na skutek niskiej emisji i zagrożeniami, jakie są z tym związane. W Apelu nie chodzi o całkowity zakaz palenia węglem czy drewnem, ale o wprowadzenie przepisów, które określą standardy emisyjne i perspektywę czasową dla wymiany starych, nieefektywnych i powodujących obecne zanieczyszczenie urządzeń grzewczych na nowoczesne, w których m.in. węgiel i drewno będą mogły być spalane w sposób bardziej efektywny i nie obciążający środowiska.

Tym razem w kwestii powietrza wypowiadają się nie alarmy i ruchy antysmogowe, ale organizacje, które zajmują się takimi obszarami, jak rolnictwo ekologiczne, turystyka, eko-/agroturystyka, a także produkt lokalny i regionalny. Obszary te są kluczowe dla rozwoju Małopolski, a okazuje się, że są one poważnie zagrożone z uwagi na bardzo zły stan powietrza w całym województwie. Substancje szkodliwe obecne w dymie wydostającym się z kominów opadają na glebę i przedostają się do żywności. Potwierdzają to niedawne badania przeprowadzone przez Laboratorium Analiz Śladowych Politechniki Krakowskiej, które wykazały obecność dioksyn w jajkach z wolnego wybiegu. Tak więc problem niskiej emisji sięga o wiele dalej niż tylko zanieczyszczone powietrze w sezonie grzewczym.

„To naprawdę szokujące, iż wieloletnia praca dziesiątek organizacji i tysięcy rolników rozwijających ofertę turystyczną na małopolskiej wsi oraz opracowujących i promujących produkt regionalny może iść na marne ze względu na zanieczyszczenie powietrza – mówi Jadwiga Łopata z Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi (ICPPC), laureatka nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel), która od ponad 20 lat promuje ekologiczne i tradycyjne rolnictwo, ekoturystykę wiejską i lokalną żywność. - Jest rzeczą absolutnie priorytetową, aby problem niskiej emisji został jak najszybciej rozwiązany, gdyż w przeciwnym wypadku skutki dalszych zaniechań mogą być dla małopolskiej wsi (i nie tylko) katastroficzne – dodaje. - Nikt nie przyjedzie wypoczywać na wieś z trującym powietrzem ani nie zechce kupować produktów regionalnych zanieczyszczonych toksycznymi substancjami i mówię tu zarówno o konsumentach krajowych, jak i zagranicznych. To kwestia wiarygodności i reputacji Małopolski.”

Uchwalona w styczniu tego roku uchwała antysmogowa dla Miasta Krakowa obejmuje tylko obszar stolicy Małopolski. Tymczasem problem smogu dotyczy również innych miast Małopolski, miejscowości uzdrowiskowych, małych miasteczek oraz terenów wiejskich, na których mieszka ponad połowa mieszkańców województwa i gdzie wytwarzana jest żywność ekologiczna oraz lokalna. Organizacje podpisujące się pod apelem podkreślają, iż problem smogu dotyczy całej Małopolski, jest to problem poważny i złożony, i jedynie pilne podjęcie uchwały określającej standardy emisyjne dla urządzeń grzewczych dla CAŁEGO województwa, może go rozwiązać.

Osoba kontaktowa:
Zofia Pasternak-Wietrzna
Fundacja Planeta
tel: 790 540 040
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
www.fundacjaplaneta.org

Przeczytaj >>> Apel organizacji pozarządowych do Marszałka i Radnych Sejmiku Województwa Małopolskiego w sprawie konieczności podjęcia uchwały antysmogowej dla całego Województwa Małopolskiego

Desykacja roślin – czemu polscy rolnicy trują nas bezmyślnie

W praktyce do desykacji zbóż wykorzystuje się jedynie glifosat, substancję czynną herbicydu Roundup i jego ponad sześćdziesięciu odpowiedników, znajdujących się na rynku w formie generyków lub herbicydów z tak zwanego importu równoległego. Zastosowanie tej substancji czynnej powoduje bardzo szybkie i nienaturalne wysuszanie kiełków.

Na terenie Polski zabieg desykacji jest stosowany coraz powszechniej.  Większość uprawianego rzepaku jest poddana temu zabiegowi, ponadto wykorzystywana jest w uprawie kukurydzy, pszenicy, roślin strączkowych, jęczmienia. Znalazłem opis dotyczący zalecanej desykacji prosa (kasza jaglana) i gryki !

źródło: http://www.eioba.pl/a/4owt/desykacja-roslin-czemu-polscy-rolnicy-truja-nas-bezmyslnie?mc_cid=1fd35a9857&mc_eid=025f5fa527

TTIP - co trzeba wiedzieć o umowie, przeciwko której zaprotestuje Europa?

Aktywiści z całej Europy protestują przeciwko TTIP - umowie o wolnym handlu między UE a USA. Demonstracje przeciwko temu porozumieniu odbędą się również w Polsce. Niektórzy eksperci przestrzegają, że fiasko umowy z USA może oznaczać, że UE pozostanie pod silną presją Rosji i straci swoją geopolityczną pozycję. Co trzeba wiedzieć na temat dokumentu i dlaczego budzi on tak duże kontrowersje?

Zobacz stronę akcji protestacyjnej

1. Czym jest TTIP?

TTIP (ang. Transatlantic Trade and Investment Partnership), czyli Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji, to porozumienie handlowe między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Umowa jest negocjowana przez obie strony od 2013 roku, a jednym z jej głównych celów ma być utworzenie strefy wolnego handlu między USA a UE.

2. Jaki jest cel umowy?

Celem zawarcia porozumienia handlowego jest zwiększenie wymiany towarów i usług między UE i USA, co w założeniu ma przełożyć się na długofalowe przyspieszenie wzrostu gospodarczego obu stron o 100 miliardów dolarów rocznie.

W zamierzeniu TTIP ma też znieść bariery celne, ograniczyć pozataryfowe bariery handlowe oraz, tam gdzie to możliwe, ujednolicić i uprościć regulacje przy jednoczesnym zachowaniu obowiązujących standardów bezpieczeństwa, ochrony praw pracowniczych i środowiska - czytamy na stronie "Instytutu Obywatelskiego".

Zwolennicy TTIP wskazują, że umowa przyczyni się do wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego po obu stronach Atlantyku, wesprze istniejące sojusze i wreszcie - po latach impasu w Światowej Organizacji Handlu (WTO) - pozwoli wypracować nowy model w handlu międzynarodowym. Dzięki partnerstwu między UE i USA mają zostać zlikwidowane cła na odzież, obuwie sportowe i sprzęt elektroniczny.

Były dowódca sił NATO w Europie admirał James Stavridis twierdzi, że prezydent Władimir Putin "nienawidzi TTIP", bo porozumienie zmarginalizuje rosyjskie wpływy w Europie.

3. Dlaczego TTIP budzi kontrowersje?

TTIP wzbudza jednak nieufność wielu osób, które porównują je do słynnej ACTA, czyli umowy handlowej dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrabianymi. Przeciwnicy TTIP krytykują brak przejrzystości w pracach nad porozumieniem, co ich zdaniem uniemożliwia rzetelne konsultacje społeczne. Obie strony umowy tłumaczą w odpowiedzi, że poufność negocjacji jest niezbędna do zachowania tajemnicy handlowej i uchronienia tajnych informacji przed wyciekiem.

Zdaniem sceptyków TTIP ma być korzystne głównie dla amerykańskich koncernów, które będą mogły łatwiej eksploatować europejski rynek. "Negocjowane przepisy mogą mieć negatywny wpływ także na europejskie standardy ochrony prywatności, prawa autorskiego i prawa patentowego, prawa pracy i ochrony środowiska" - wskazuje Fundacja Panoptykon".

Krytycy umowy obawiają się dodatkowo, że po jej wprowadzeniu Unia Europejska (a co za tym idzie - Polska) będzie musiała zmienić swoje prawo w zakresie GMO, przez co do Europy trafi żywność modyfikowana genetycznie.

Zwolennicy porozumienia przekonują natomiast, że ewentualne wprowadzenie TTIP nie obniży norm bezpieczeństwa żywności obowiązujących w Europie poprzez zrównanie ich z normami USA, nie zmieni listy substancji zakazanych przez UE do produkcji kosmetyków ani nie zlikwiduje ochrony danych osobowych.

Zdaniem ekspertów z Instytutu Obywatelskiego nic nie zmieni się także w kwestii GMO. "Stanowisko negocjacyjne Komisji Europejskiej jest jednoznaczne: wszystkie dziś obowiązujące przepisy w zakresie organizmów genetycznie modyfikowanych pozostaną w mocy, łącznie z możliwością wprowadzenia stosownego zakazu przez niektóre państwa członkowskie" - czytamy na stronie think tanku.

4. Sporne zapisy o arbitrażu

Wiele wątpliwości budzą też zapisy o arbitrażu, czyli mechanizmie wprowadzającym finansową odpowiedzialność państwa wobec korporacji, która straciła spodziewane dochody z powodu podjętych przez państwo decyzji. W styczniu głośny artykuł na ten temat opublikował na łamach brytyjskiego "Guardiana" dziennikarz śledczy George Monbiot.

"Już teraz na skutek umieszczenia takiego mechanizmu w mniejszych traktatach handlowych wielkie firmy rozpoczęły szereg procesów, których celem jest zablokowanie przepisów, które mogą pozbawić je w przyszłości zysków. Firma tytoniowa Philip Morris pozwała rządy Urugwaju i Australii za to, że próbują zniechęcić swoich obywateli do palenia papierosów. Szwedzka firma Vattenfall pozwała rząd Niemiec za wycofywanie się z energetyki jądrowej. Australijska firma pozwała rząd Salwadoru o 300 mln dol. odszkodowania za odmowę zgody na wydobycie złota z powodu obaw, że doprowadzi to do skażenia wody pitnej" - pisał. W Polsce jego tekst przedrukowała "Krytyka Polityczna".

Innego zdania są eksperci z Instytutu Obywatelskiego. "TTIP nie wprowadzi arbitrażu do Europy, bo on już w Europie jest wykorzystywany od dziesięcioleci. I to europejskie firmy chętniej z niego korzystają niż amerykańskie. Z dostępnych raportów (m.in. ONZ-owskiej agendy UNCTAD) wynika, że firmy z USA są odpowiedzialne za ponad 20 proc. wszczętych spraw arbitrażowych, a firmy z UE aż za ponad 50 proc." - zauważają.

Think tank dodaje, że nie do końca prawdziwe są także twierdzenia o "miliardowych odszkodowaniach". "Pozwy firm w ramach arbitrażu były na poziomie średnio 340 mln dolarów - wyroki jednak kończyły się zasądzonymi odszkodowaniami na średnim poziomie 10 mln dolarów" - podkreśla.

5. Protesty przeciwko TTIP

Właśnie na dziś, sobotę 18 kwietnia, są zapowiadane w całej Europie masowe protesty przeciwko TTIP. W Polsce zgłoszono jak na razie trzy wydarzenia poświęcone umowie - największe w Warszawie.

Organizatorzy Oddolnej Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej STOP TTIP! zebrali też wśród obywateli UE ponad 1,5 miliona podpisów pod petycją wzywającą Komisję Europejską do zaprzestania negocjacji z USA.

Artykuł pochodzi z portalu gazeta.pl - zobacz źródło

Dodatkowe informacje

!!!!!!

Używamy Cookie (Ciastka). Jeśli nie zgadzasz się na ich używanie, możesz je zablokować w swoje przeglądarce. Nie wiemy, czy strona będzie pracować prawidłowo bez ciastek. Nie zbieramy danych za pomocą tych ciastek, jednak są one używane do obsługi strony, logowania i innych rzeczy. Aby dowiedzieć się więcej na temat obsługi plików cookie oraz w jaki sposób można je usunąć, przeczytaj Politykę prywatności..

Jeśli nie akceptujesz opuść stronę lub zmień ustawienia przeglądarki. Jeśli akceptujesz kliknij