KONFERENCJA "RENESANS KONI ROBOCZYCH"

06.11.2007. KRAKÓW

Konferencja odbyła się w salach Muzeum Etnograficznego w Krakowie, 6 listopada 2007 roku. Towarzyszyła jej wystawa zdjęć "Związek człowieka z koniem roboczym" przygotowana przez Jadwigę Łopata, laureatkę ekologicznej Nagrody Goldmana. Na konferencję przybyło około 50 osób: rolników, hobbystów, naukowców, dziennikarzy i działaczy ochrony środowiska, głównie z Małopolski, ale także z Wielkopolski oraz Pomorza.

Konferencję otworzyła Jadwiga Łopata, która przedstawiła cele i rezultaty projektu "Wzmocnienie społecznej pozycji rolników wykorzystujących w gospodarstwach konie robocze. Przywrócenie wartości koni roboczych". Przytoczyła również kilka cytatów z nowej publikacji ICPPC jej autorstwa 'Renesans koni roboczych' wydanej w ramach wyżej wspomnianego projektu. Jadwiga mówiła o wielkim sukcesie środowisk "pro-końskich", którym udało się w tym roku w maju zorganizować pierwszy w Małopolsce pokaz tradycyjnego i nowoczesnego sprzętu rolnego do pracy z koniem.

Sir Julian Rose, jako kolejny mówca, rozpoczął swe wystąpienie po polsku prezentując komendy wydawane koniom w naszym regionie, których nauczył się od rolników pracujących ze zwierzętami. Później przechodząc już na angielski, opierając się na słynnej teorii "oil peak" przedstawił zagrożenia wiążące się z kryzysem energetycznym. Ludzie do dziś używający siły koni roboczych w pracy, gospodarstwa i całe regiony, gdzie praca koni jest obecna (w Małopolsce to 7%) powinny otrzymać wsparcie ze strony administracji, a także kadry naukowo-technicznej, ponieważ nie dość że produkują żywność zdrową i ekologiczną, to mają swój wkład w hamowanie kryzysu energetycznego. Sir Rose podkreślał, też to, jak niezmiernie ważna jest pomoc wzajemna między rolnikami, zarówno w kwestii przekazywania tradycyjnych umiejętności obróbki ziemi, ale także jeśli chodzi o przechowywanie tradycyjnych nasion i ich wymiany miedzy sobą. Wiąże się to nie tylko z zagrożeniem jakie stwarzają międzynarodowe korporacje typu Monsanto czy Syngenta modyfikujące genetycznie rośliny, ale w ogóle z trendem uprzemysławiania rolnictwa. Jak wykazują brytyjskie badania, po II wojnie światowej wartość odżywcza produktów rolnych spada. Obecnie produkujemy znacznie większą ilość żywności, ale jest ona np. o połowę uboższa w witaminy.

Profesor Ryszard Kolstrung, reprezentujący Polskie Stowarzyszenie Użytkowników i Przyjaciół Koni Roboczych, przedstawił prezentację pt. "Konie jako źródło czystej energii". Bogato ilustrowany zdjęciami wykład zawierał, historię siły roboczej zwierząt, opis tradycji użytkowania koni w Polsce oraz relacji między ludźmi a końmi roboczymi. Profesor dokonał też analizy wpływu na glebę użytkowania ciężkiego sprzętu rolniczego porównując go z użytkowaniem roboczej siły koni. Często pomijanym argumentem na korzyść koni jest to, że siła pociągowa zaprzęgów końskich może być łatwo regulowana w zależności od transportowanego ładunku przez zwiększanie, bądź zmniejszanie ilości zaprzęganych koni, podczas gdy ciągniki niezależnie jak niewielki ładunek mają do przewiezienia zużywają masę energii do samoprzetaczania masy własnej.

Niestety, zjawiskiem obserwowanym od końca lat 80 jest szybkie zanikanie zawodów tradycyjnie związanych z kulturą użytkowania koni w związku z czym osoby do dziś korzystające z pracy koni są skazane na chałupnictwo i improwizację. Powstają za to nowe firmy, które zajmują się produkcją drogiego sprzętu dla hobbystów i na eksport dla odbiorców w krajach zachodniej Europy, gdzie praca koni także przeżywa swój ponowny rozkwit. Stary sprzęt rolny jest wykupywany przez gospodarstwa z krajów z terenu byłego Związku Radzieckiego, gdzie odżywają gospodarstwa rodzinne po upadku modelu kołchozowego i sowchozowego.

Profesor Klostrung wymienił symptomy renesansu koni roboczych u nas i za granicą:
- powstają nowe gospodarstwa rolne, leśne i ogrodnicze, które reklamują wykorzystywaną siłę roboczą koni jako ważną cechę gospodarstwa ekologicznego.
- leśnictwo i usługi komunalne powtórnie zaczynają korzystać z siły pociągowej zwierząt. Na niektórych terenach chronionych (takich jak Parki Narodowe) korzystanie z innych środków lokomocji niż konie jest zabronione ze względów ochronnych.
- powstają firmy produkujące nowoczesne wyposażenie i sprzęt koński.
- powstają organizacje szkolące rolników jak uprawiać ziemię za pomocą koni roboczych.
- powstają organizacje zrzeszające użytkowników ciężkich koni roboczych, np.: USA od 1980, Szwajcaria od 1991, Niemcy od 1992, Finlandia od 1993.
- publikuje się specjalne magazyny branżowe jak angielskojęzyczny "Rural Heritage", czy niemieckojęzyczny "Starke Pferde".
- organizowane są pokazy, na których demonstrowane są osiągnięcia w rolnictwie ekologicznym i nowoczesny sprzęt do pracy z końmi, np.: w USA od 1980, w Niemczech od 1999, w Polsce od 2006.
- powstała FECTU (Fédération Européenne du Cheval de Trait pour la promotion de son Utilisation - European Draught Horse Federation) Europejska Federacja Użytkowników Koni Roboczych.

Na koniec prof. Kolstrung zaprezentował nowoczesne urządzenia do pracy z koniem (do orki, bronowania i koszenia, zmechanizowany przodek roboczy z hydraulicznym podnośnikiem, konne śmieciarki dla przedsiębiorstw komunalnych). Ciekawym dodatkiem do wykładu były też zdjęcia z różnego rodzaju zawodów sportowych organizowanych przez społeczności korzystające na co dzień z koni. Na zachodzie jest to pulling czyli ciągnięcie dużych ciężarów przez zaprzęgi konne (w Polsce do tej pory zorganizowano takie zawody tylko raz). Lokalnym odpowiednikiem takich zawodów związanych z kulturą koni roboczych są kumoterskie gońby i skiring na Podhalu.

Po przerwie podczas której serwowano lokalną, ekologiczną i tradycyjną żywność zaprezentował się ostatni z gości konferencji, pan Stanisław Baraniok. Jest on właścicielem stadniny koni roboczych z Wielkopolski. Wszystkie prace w jego gospodarstwie wykonywane są za pomocą koni, których jest jedenaście. Pan Stanisław zajmuje się także kolekcjonowaniem, naprawą i konserwacją starego sprzętu rolniczego przystosowanego do pracy z końmi. Obecnie w Polsce jest obecnie hodowanych 300-350 tysięcy koni roboczych, gdy jeszcze 1984 ich populacja wynosiła 1,3 mln. Ta część konferencji poświęcona była bardziej wymianie doświadczeń, wiedzy i poglądów wśród zgromadzonych osób. Pan Stanisław przedstawił także swoje plany dalszego propagowania użytkowania siły roboczej koni w swoim regionie, między innymi poprzez wydanie publikacji inspirowanej projektem ICPPC pt. "Renesans koni roboczych w Wielkopolsce" oraz wypożyczenie zdjęć od ICPPC "Związek człowieka z koniem roboczym" i zorganizowanie wystawy.

Konferencje podsumował sir Julian Rose, jeszcze raz podkreślając, że wszystkie umiejętności polskich rolników są niezwykle ważne w obliczu nadchodzącego kryzysu energetycznego. Życzył wszystkim powodzenia.

Jadwiga Łopata oraz kilku rolników udzielili wywiadów dla Telewizji Polskiej, Radia ZET, Gazety Wyborczej i Gazety Krakowskiej.

Wystąpienie Stanisława Baranioka.
5 hektarów, 11 koni roboczych,
nowoczesny i zabytkowy sprzęt rolny.
www.konierobocze.pl


Konferencji towarzyszyła wystawa. Do 6 grudnia można ją obejrzeć w głównym hallu Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie


Audytorium: praktycy, użytkownicy, zapaleńcy.



Program konferencji "Renesans koni roboczych"

11:00 - 11:15 - otwarcie i powitanie gości

11:15 - 11:40 - Omówienie rezultatów projektu "Renesans koni roboczych. Korzyści wypływające z wykorzystania koni w gospodarstwie rolnym i w leśnictwie." - mgr Jadwiga Łopata, ICPPC

11:40 - 12:20 - "Rolnictwo z przyszłością" - Sir Julian Rose, ICPPC

12:20 - 13:30 - "Konie robocze - czyste źródło energii." - prof. dr hab. Ryszard Kolstrung, Polskie Stowarzyszenie Użytkowników i Przyjaciół Koni Roboczych oraz Konnych Producentów Zdrowej Żywności

13:30 - 14:00 - Przerwa i poczęstunek ekologiczny

14:00 - 14:30 - "Renesans koni roboczych - spostrzeżenia i uwagi własne." - Stanisław Baraniok, stadnina koni roboczych

14:30 - 15:00 - Dyskusja i podsumowanie


DATA: 06.11.2007, początek godz. 11:00

MIEJSCE: Kraków, Muzeum Etnograficzne, ul. Krakowska 46


Patronat nad konferencją i wystawą objął
I Wicewojewoda Małopolski Andrzej Mucha




Powrót