WYSTAWA FOTOGRAFII

Wystawa pt.Renesans Konia Roboczego ciągle jest prezentowana szerokiej publiczności. W drugiej połowie lata pokazywano w Mosinie przy okazji imprezy "pozytywnie zakręconych" pt. "Szeroko na Wąskiej " następnie w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie k/Poznania podczas konferencji naukowej KOŃ ROBOCZY W NOWOCZESNYM ROLNICTWIE w czasie imprezy pt." Pańskie Oko Konia Tuczy". Obecnie wystawa prezentowana jest w sali Technikum Rolniczego w miejscowości Grzybno pow. Śrem i niebawem prezentowana będzie w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu.
Zdjęcia ze Szreniawy zobacz [tutaj]

Zapraszamy również do obejrzenia nowych zdjęć z wystawy w Domu Kultury w Mosinie [zobacz]

Wystawione fotografie można obejrzeć też [TUTAJ]

Wystawę było można zobaczyć w dniu konferencji 6 listopada 2007 w gmachu Muzeum Etnograficznego, Kraków, pl. Wolnica 1.

Od 7 listopada do 6 grudnia 2007 wystawa pokazywana jest w holu na parterze Urzędu Wojewódzkiego, Kraków, ul. Basztowa 22.

Zdjęcia zostały wykonane w latach 2006/07 głównie na terenie Małopolski.

Autorzy zdjęć: Jadwiga Łopata, Julian Rose, Edyta Gurdek, Stanisław Baraniok, Anna Michałek.

Wystawa "Związek człowieka z koniem roboczym" prezentuje wspólne życie i pracę człowieka z jednym z najważniejszych dla niego z udomowionych zwierząt. Wielu z nas utożsamia konie już tylko z rekreacją, bądź zawodami sportowymi. Jednak są regiony Polski, gdzie dobrobyt człowieka i otaczających go zwierząt zależy od ich harmonijnej współpracy. Takim terenem jest Małopolska. Koń na wsi, podobnie jak rower w mieście, jeszcze niedawno był utożsamiany z zacofaniem i niskim statusem materialnym. Dziś to się zdecydowanie zmieniło. Obydwa środki lokomocji wiąże ze sobą to, że są ekologiczne, nie powodują zanieczyszczeń, nie marnują ograniczonych zasobów paliw kopalnych, a w trudnych warunkach - korki w mieście, teren górzysty na wsi - są nieporównywalnie bardziej funkcjonalne niż samochody i traktory.

Co ważniejsze dla nas jako konsumentów, żywność uzyskana tym sposobem jest znacznie zdrowsza od tej wchłaniającej spaliny koni mechanicznych. Utrzymanie konia nie jest tanie, lecz można z jego pracy korzystać przy najróżniejszych okazjach przez cały rok: uprawa ziemi, zrywka drzewa, ale też świąteczne parady, rekreacja, przejażdżki, etc. A kto z nas wybrałby kulig ciągnięty przez traktory, a nie konie?

Jest wiele osób, które korzystają z koni w gospodarstwach ze względu na rodzinne tradycje, czasem z powodów sentymentalnych, ale są i tacy, którzy widzą w nich przyszłość w nadchodzącej erze niedostatku paliw kopalnych. To czego potrzebują, to nowoczesne rozwiązania techniczne stosowane w zaprzęgach oraz przychylność administracji i otoczenia. Dzięki zapaleńcom pracującym na roli końmi możemy wszyscy dużo skorzystać, jest to ich wkład w ratowanie Ziemi.
W końcu z końskiego grzbietu widać znacznie więcej i dalej niż z blaszanych wnętrz aut.


WYKORZYSTANIE KONI W ROLNICTWIE cz. I

Wielu ludzi z nostalgią wspomina czasy gdy koń był nieodłącznym elementem wiejskiego krajobrazu. Czy ma on szansę powrotu na wieś jako zwierzę robocze? Czy obecnie, gdy traktor jest dla wielu rolników największym przedmiotem pożądania jest to możliwe? Prawdopodobnie na wielu twarzach pojawi się uśmiech politowania. "Konie w rolnictwie? Przecież jest XXI wiek"- powiedzą z ironią. Oczywiście nikt nie zamierza wracać do przeszłości. Ale wydaje się, że są istotne powody dla których konie mogą stanowić, w wielu przypadkach, dobrą alternatywą dla traktorów. Szczególnie w gospodarstwach ekologicznych. Rolnicy prowadzący takie gospodarstwa produkują żywność bez używania chemicznych środków ochrony roślin i nawozów sztucznych. Ale wciąż używają traktorów. Często mocno wyeksploatowanych, pochłaniających duże ilości paliwa , mającymi wycieki oleju. Czy taką produkcję można nazwać, do końca, ekologiczną? W tych gospodarstwach bardziej zasadne wydaje się wykorzystanie innej siły pociągowej. Czy koń jako takowa nie wpisuje się lepiej w koncepcje rolnictwa ekologicznego?

Przez ostatnie lata prowadzonych jest wiele badań nad nowymi źródłami energii, mającymi ograniczyć zużycie ropy naftowej. W tym czasie wciąż w wielu miejscach na świecie wykorzystuje się samoodnawiające się, inteligentne, przyjazne dla środowiska źródło energii służące ludziom od 5 000 lat. Konia.

Paliwo dla koni to owies, siano, pastwisko, marchew. Wszystko można wyprodukować w swoim gospodarstwie, wzbogacając także przy tym płodozmian. Poza tym duża część energii z paszy, którą karmi się konia może wrócić do ziemi w postaci bardzo cennego nawozu organicznego. Na polu które zostało nim nawiezione w przyszłości znów będzie rosło paliwo dla konia, a przy jego uprawie i zbiorze możemy konia wykorzystać. Powstaje ładnie się zamykające koło. Natomiast traktor wydala tylko spaliny. I do czego one służą ?

Koń jest bardziej poręczny niż traktor. Jest to szczególnie przydatne na małych działkach o nieregularnym kształcie. Koń nie niszczy struktury gleby tak jak czyni to traktor. Ma on także stały "napęd na cztery koła". Umożliwia to pracę na stromym terenie oraz daje możliwość wejścia w pola w warunkach uniemożliwiających wykorzystanie traktora np. przy zbyt dużej wilgotności gleby. Gdy zachodzi potrzeba wykonania cięższej pracy możliwe jest sprzęgnięcie kilku koni. Po jej zakończeniu można je rozdzielić i każdy z nich może wykonywać w tym samym czasie inną pracę.

Konie rozmnażają się. Posiadając klacz można ją zastąpić jej potomstwem lub sprzedać je, zyskując dodatkowy dochód. Traktor natomiast nie urodzi nic...

Badania pokazują, że koń i traktor zużywają podobną ilość energii do wytworzenie tej samej ilości produktu. Różni je jednak źródło tej energii i ich wpływ na środowisko naturalne. Istotne jest, że wykorzystanie konia opiera się w znacznej większości na lokalnych, odnawialnych źródłach energii.

Ale nie ma róży bez kolców.

Koń odczuwa zmęczenie oraz potrzebuje regularnych przerw na karmienie i wypoczynek. Nie można go zostawić bez opieki w okresie gdy nie pracuje. Wtedy też musi być żywiony, pielęgnowany, utrzymywany w kondycji fizycznej. Kierowanie koniem, tak aby wykorzystać jego potencjalne możliwości, wymaga od człowieka dużych umiejętności. Osoba zajmująca się końmi powinna nie tylko sprawnie pociągać za lejce. Istotne by zdała ona sobie sprawę, że nie ma do czynienia z maszyną, ale żywym, czującym stworzeniem. Ważna jest umiejętność obserwacji zwierzęcia. Konieczne jest posiadanie wiedzy z zakresu zachowania koni, ich żywienia i profilaktyki weterynaryjnej. To wszystko sprawia, że użytkowanie konia,w porównaniu do traktora , jest sprawą bardziej złożoną.

W wielu europejskich państwach używa się koni do prac w rolnictwie, utrzymaniu ogrodów, pracach leśnych. I to nie z powodów sentymentalnych. Jest to dowodem na to, że praca koni jest także możliwa i opłacalna w dzisiejszym tak zmechanizowanym świecie. Więc jeśli ta praca jest uzasadniona ekonomicznie teraz , to co może być w przypadku gdy mechanizację trzeba będzie ograniczyć?

Przypuśćmy, że musimy podjąć decyzję jak wykorzystać ostatnią beczkę ropy. Czy zmarnujemy ją na paliwo do traktora? Chyba nie, jeśli mamy coś, co może doskonale go zastąpić. Jeśli przemieszczanie towarów na dalekie odległości stanie się zbyt drogie. Gdy technologie nie wymagające, co prawda, dużego nakładu ludzkiej siły roboczej, ale pochłaniające bardzo dużo energii pochodzącej ze źródeł nieodnawialnych staną się ekonomicznie nieuzasadnione. Wtedy może okazać się, że trzeba będzie garaż przerobić na stajnię...

To tylko hipoteza, ale może warto już teraz zastanowić się czy koń nie mógłby zastąpić traktora choć w części prac wykonywanych w gospodarstwie rolnym .

Mateusz Gąsiorek
Dział Rozwoju Obszarów Wiejskich



Na podstawie:

1. Materiały Polskiego Stowarzyszenia Użytkowników i Przyjaciół Koni Roboczych oraz Konnych Producentów Zdrowej Żywności
2. "The case for returning to real live horse power" - Charlie Pinney, Internet.
3. "Horse power for organic farms" - Ken Laing, Rural Heritage Magazine,
www.ruralheritage.com/horse_paddock/horse_power.htm



Powrót